piątek, 30 maja 2014

To już..?

7,5 tygodnia - tyle czasu minęło od otwarcia mojego roomu do otrzymania magicznej informacji o pierwszej zainteresowanej rodzince. Była 5 rano. Wracałam nocnym pociągiem z nieudanych wakacji we Władysławowie gdy z krainy snu wyrwał mnie jeden krótki dźwięk, o którym już coś tu wspominałam. Spojrzałam wściekła na telefon, w życiu nie przypuszczałabym, że mogła to być informacja o matchu. STAŁO SIĘ ! Ciężko jest opisać podniecenie jakie mi wtedy towarzyszyło.. coś niesamowitego :) Po chwili otrzymałam maila od host mamy z prośbą o rozmowę na skype, umówiłyśmy się na następny dzień. Kiedy uświadomiłam sobie, że za 24h odbędzie się moja pierwsza rozmowa z rodzinką bardzo się zestresowałam. Miałam 7,5 tygodnia, żeby się na tą chwilę przygotować prawda jest jednak taka, że nawet najmocniej się starając nie da się tego zrobić. Dziś, na 15 min przed rozmową, gdy uczesałam już włosy, ustawiłam kamerkę i włączyłam skype, moje serce zaczęło bić tak mocno, że omal nie dostałam zawału. Rozmowa rozpoczęła się drobnymi problemami z amerykańskim mikrofonem, wszystko zostało jednak sprawnie rozwiązane przez host tatę, który jest informatykiem. Wypadałoby napisać kilka słów o moim matchu #1. Rodzinka mieszka 20min od Nowego Jorku (wprawdzie to nie California, ale może być :P), mama jest Rosjanką (lekarzem) a tata Litwinem, mają dwójkę dzieci - sześcioletniego chłopca i trzyletnią dziewczynkę (wiek dla mnie wprost idealny :). W domu porozumiewają się po angielsku i po rosyjsku aby dzieci znały dwa języki. Rozmawialiśmy więc w obydwu językach i zarówno mój angielski jak i rosyjski zostały pochwalone :). Wygląda na to, że mamy bardzo podobne poglądy na wychowywanie dzieci co jest dla mnie sprawą bardzo ważną. Po tej jednej rozmowie mam tak pozytywne odczucia, że najchętniej spakowałabym walizkę i już do nich pojechała. Zastanawiam się jednak na ile jest to ekscytacja tą konkretną rodzinką a na ile samym faktem, że ktoś się do mnie odezwał. Pod koniec rozmowy host mama powiedziała, że ma pozytywne przeczucia ale dopiero co rozpoczęli poszukiwania au pair dlatego chcą chwilkę czasu, żeby rozeznać się i umówiliśmy się w przyszły weekend na skype - już się nie mogę doczekać ! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz