Postanowiłam stworzyć drzewko decyzyjne, takie jakiego uczyli nas w podstawówce. Nie rozwiało moich wątpliwości. Jeśli chodzi o warunki i zasady panujące w domu to obydwie rodziny są wspaniałe (jedynym bonusem rodzinki #1 jest jacuzzi w łazience au pair, ale szczerze mówiąc nawet jakoś się tym nie jaram w przeciwieństwie do host taty :D). Ilością i rodzajem wykonywanej pracy wygrywa rodzinka #2 - 5h/dziennie (zero prac domowych) vs 8h/dziennie (obiadki i pranie dzieci).. Zarówno w jednej i w drugiej mam kilka godzin wolnych w ciągu dnia. Jeśli chodzi o więź emocjonalną to pierwsza rodzina absolutnie skradła moje serce od samego początku. Cały wybór jest dość absurdalny, mam wybierać pomiędzy świetną relacją z rodzicami i cięższą pracą a średnią relacją z rodzicami i lekką pracą. Aktualnie jestem za rodzinką pierwszą ale biorąc pod uwagę zmienność moich decyzji, wystarczy jeden telefon od drugiej rodzinki i...
czwartek, 5 czerwca 2014
Huśtawka emocjonalna
Jeszcze wczoraj po wielu e-mailach i kolejnej rozmowie z drugą rodzinką byłam ich pewna. Dziś na 13 byłam umówiona na skype z rodzinką pierwszą.. 13:10.. nie dzwonią, modliłam się, żeby nie zadzwonili, nie miałabym problemu. Oczywiście los jak zwykle postanowił spłatać mi figla (zupełnie tak jak dzisiejszej nocy, gdy myślałam sobie, że najgorsze co mogłoby się teraz stać to pojawienie się trzeciej rodzinki, rano obudziłam się z trzecim matchem na profilu..), zadzwonili i znów mnie oczarowali. Pod koniec rozmowy uczciwie powiedziałam im jak sprawa wygląda, bardzo się zmartwili.. powiedzieli, że jestem ich top candidate i że chcieliby abym została częścią ich rodziny ale nie chcą podejmować decyzji po dwóch rozmowach na skype (mają dokładnie zaplanowany system rekrutacji :D). Po rozmowie dostałam od nich wiadomość, że mają nadzieję, że nie zdecydowałam się na inną rodzinkę i że bardzo chcą jak najszybciej umówić się na skype i poznać moją mamę (są bardzo fajni pod tym względem) i nalegali bym pogadała z ich aktualną au pair.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz